niedziela, 2 grudnia 2012

coraz bliżej święta...

post z jednodniowym opóznieniem;)
i zapraszam jeszcze tylko dwa dni! na takie niby candy
Pierwszy grudzień!:)
nie wiem co mnie bardziej cieszy że pożegnałam bez żalu ten listopad który to wprowadził mnie w stan totalnego lenistwa?! czy to że Grudzień to czas Świąt które zbliżają się już wielkim krokami?
pewnie jedno i drugie:) bo miałam już iść,już prawie spać laptopa zamykałam gdy na datę spojrzałam!
Boże Kochany!!! tak się cieszę że gdyby ktoś teraz z boku na mnie spojrzał,pomyślałby wariatka:)!!!
Pierwsze święta z Marcysią,pierwsze jako rodzina,z ukochanym mężem,w rodzinnym domu,z mamą i bratem...
Czekałam na ten Grudzień całe trzynaście miesięcy,od momentu kiedy zaszłam w ciąże i wyliczyłam sobie że macierzyński będzie obejmował jeszcze grudzień,nie byłam w Polsce na Święta Bożego Narodzenia całe siedem lat...to takie siedem lat bez świąt..bo one niby były,ale nie takie jak być powinny...
Przez te siedem lat miałam tak różne święta że mogłabym książkę napisać,gdybym tylko pisać umiała:)
jedno jest pewne,nigdy te tutejsze święta nie będą mieć tego klimatu co mają Nasze Polskie...
Mam tyle myśli w głowie że nie wiem o czym pisać... o tych świętach bez klimatu ? o tych siedmiu które tu przeżyłam?jak poskładać w jedno całe siedem świąt..nawiązując do tych Polskich które też nie zawsze były idealne...
bo czy śmierć na dzień przed wigilią ukochanego dziadka,nastraja do radości?
czy konieczność podzieleniem się opłatkiem z ojcem,z którym cały rok nie ma się kontaktu,jest czymś naturalnym?
czy awantura z zazdrosnym chłopakiem o życzenia świąteczne,i wigilia spędzona w samotności,to coś co warto wspominać...
i tak od wczoraj kiedy to do rąk mi wręczył Marcysiowy paszport,buzia mi się nie zamyka:)  i nagle cała depresja listopadowa poszła se w cholerę! i tylko wciąż myślę jakie będą te święta...a właściwie to już chyba trochę nawet wymyślam....

Piotrusiu a choinkę to białą czy zieloną kupimy?
<mąż>  białą?
<ja>  tak białą...
<mąż> ale jak to białą?
<ja>  no białą normalnie,biała i kupię takie jasno turkusowe ozdoby,i srebny łańcuch piękna będzie prawda?
<mąż> aha...
<ja> i wiesz co to ja tę ścianę różową przemaluję na szaro co?
<mąż> przecież dopiero co rok temu ją malowałem?!
<ja>no właśnie rok temu,i kupię taki ładne dodatki o zobacz tę lampę,te poduchy,o boże zobacz jakie piękne to też kupię:)
<maż> Paula rok,ale przez ten rok dwa razy w Polsce byliśmy?przecież tam nic się samoistnie nie zniszczyło...
<ja> wiesz co,a może w tym drugim pokoju,to ja meble wymienię co?bo przecież już takie stare są?:)))
<mąż> dobrze się czujesz?
<ja> patrzę na Niego zdziwiona i pytam,a co aż tak zle wyglądam?
<mąż> nie bredzisz...
<ja> foch:)
no i tak sobie szaleję wymyślam,i tak myślę że jak bym w totka wygrała,to i meble bym wymieniła,i kuchnie...
no ale chociaż tę ścianę przemaluje,no bo różowa?

trochę wspominam...
Paulinko okna trzeba pomyć,drzwi już umyłaś?nie zapomnij tych kryształów wytrzeć do sucha,z szafek dziecko to Ty musisz wszystko powyciągać dokładnie umyć i szafkę w środku i te gary z szafki...ja sprzątam bo umiem i wolę to od gotowania,gotuje mama, zawsze choćbym nie wiem co jest na stole dwanaście potraw,bo mama pracuje na dwie zmiany,po pracy jedzie do lasu,zrywa świerk a pózniej stoi na targu choć zimno jak jasna cholera,by w te święta niczego na stole nie zabrakło...moja mama nigdy nie narzeka,nawet gdy tupa z nogi na nogę,mówi że nie jest jej zimno,i choć były takie chwile gdzie słów nie potrzebnych padło za wiele,i łez uronionych po poliku morze spłynęło,Ona zawsze wszystko z myślą o Nas...i choć kiedyś miałam jej za złe,teraz doceniam i szacunek mam ogromny,bo dzięki Niej jestem kim jestem,bo to Ona nauczyła mnie pracy,to Ona pokazała że jeśli sami sobie nie zapracujemy nikt Nam nie da...
to Ona gdy wróciłam do domu i wykrzyczałam że te miastowe dzieci tych bogatych rodziców,na każdym kroku się wywyższają,tłumaczyła że kiedyś choćbym nie wiem co ,wszyscy pod tą samą ziemią zakopani będziemy...i że złe serce mają, skoro pod pryzmatem portfela patrzą na drugiego człowieka...
Paulinko chodz tu pomożesz mi ten ser na sernik zmielić,w piekarniku czuć już makowiec,dziadziuś wraca z ryneczku,jest szynka taka swojska to na drugi dzień świąt zapowiada,mandarynkami pachnie już w całym domu,brat zajada ciasteczka które ja z pomocą babci dla Niego upiekłam,każdy coś robi,nikt nie narzeka...jest tak spokojnie,czas jakby się zatrzymał,i ja w głowie ten obraz na zawsze zachowam...bo babci i dziadka już nie ma,ale wspomnienia w sercu wyryte na zawsze zostaną...

czekam więc na te święta umilając sobie czas,szukając wyjątkowych prezentów,ozdób,detali,nastawiając się  na zakupy w sieci,bo sklepy ostatnio mnie parzą i ten przed  świąteczny szał zakupowy, z małym dzieckiem pod pachą zdecydowanie mnie zniechęca:/


Jeśli chodzi o prezenty dla mnie nie ważne jest co dostanę,wszystko co potrzebuję już mam,za to mogę dostać nic :) i sprawi mi to ogromną radość gdy będzie pięknie zapakowane,uważam że pięknie zapakowany prezent to wyraz szacunku,nie przemawia do mnie gdy słyszę że przecież torebki,papiery to wszystko strasznie drogie,i szkoda kasy bo i tak pójdzie do śmieci...
bo można opakować prezenty tak pięknie, że takie nic mogło by być w środku za na prawdę nie wielkie pieniądze...

tutaj przykłady z sieci:)








a tutaj już sklepy gdzie te produkty można kupić
szary papier 0,41 groszy za jedną sztukę dostępny np:  tu
szary papier 1 metr za 16,90 dostępny np: tu

serwetki do ciasta
12 sztuk za 9 złoty dostępne np:tu
lub
100 sztuk za 7,90 złotego !:) dostępne np: tu

sznurek wędliniarski :)
rolka 0,5 kg za 15 złoty dostępne na allegro np: tu

i piękne polskie etykiety od retro feelings
za jedyne 5 złoty 8 sztuk
polecam bo już wielokrotnie korzystałam:)! i za każdym razem jestem zadowolona od tej przesympatycznej Pani mam też Marcysiowe klocuszki
takie:)














zdjęcia dzięki uprzejmości retro feelings:)
zdjęcia dzięki uprzejmości Retro Feelings 

a tu piękne zawieszki,misie,skrzynki,bibeloty jedyne i niepowtarzalne od Malandia







Marcysiową skrzyneczką w pięknym kolorze szarym pochwalę się już na dniach :)


anioły
od foggi

zdjęcia dzięki uprzejmośći pracownia Foggi

lusterka,magnesy,przypinki,otwieracze dla faetów od ewuwka





zdjęcia dzięki uprzejmości ewuwka

ręczna robota od Olgi z http://handmadebyolga.blogspot.ie/





zdjęcia dzięki uprzejmości hand made by Olga

poduszki i inne cuda od Agatki




zdjęcia dzięki uprzejmości KasiFoxsińskiej

biżuteria i piękne sukienki,tuniki wyjątkowe i niepowtarzalne od  brunoszka







zdjęcia dzięki uprzejmości brunoszka

coś dla dziewczynek:) od kollale








zdjęcia dzięki uprzejmości kollale

coś dla chłopca i dziewczynki




zdjęcia dzięki uprzejmości MagOOmama

a tutaj fajne strony z pięknym rękodziełem